Skocz do zawartości


Czy ta gra jest warta rekomendacji?


15 odpowiedzi w tym temacie

#11 housik

    Pilot

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 99 postów
  • LokalizacjaKatowice
  • Rasa: Khaak
  • Gram w: X3: Reunion, X3: Terran Conflict, X3: Albion Prelude, X: Rebirth

Napisano 22 maj 2019 - 21:22

Mimo, że całym sercem jest za serią X, to jednak trzeba przyznać, że to zawsze była nisza.
Mi tam X4 się podoba, parę rzeczy jest lepszych, parę gorszych niż w x3, ale aż tak bym psów nie wieszał.
Jak z X4 się nie uda to już możecie zmieniać zainteresowania ;), nikt gry tego typu nie zrobi, to się nie sprzeda ;).
Jest wielu graczy którzy lubią tego typu gry: kosmos, walki, handel itp. jednak większość graczy nie przetrawiało koncepcji Egesoftu nawet za czasów serii X3, dlatego poszli w uproszczenie Rebirtha ( no i się nie udało).
Podobnie jest z Elite Dangerous, dla mnie ta gra też padnie, prędzej czy później, zbyt mała ilość graczy, żeby utrzymać tytuł który nie oferuje tego co chce większość.
Osobiście po serii x3 z x4 jestem bardziej zadowolony, niż z Elite Dangerous w porównaniu do Froniter: Elite II.
Na remastering X3 bym nie liczył, kto to kupi, gra mało popularna kiedyś, a co dopiero teraz.

#12 Adrian327d

    Pilot

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 78 postów

Napisano 23 maj 2019 - 05:42

Dodać battle arena! Wtedy sprzeda się jak Fortnite!

A tak na poważnie, też bardzo smuci mnie fakt, że seria upada, nie grałem jeszcze w X4 ale mam zamiar jak będę miał większą gotówkę, albo jak będzie zniżka...

Zaczynałem dopiero od X3: Reunion na płycie z CD-Action, którą pożyczyłem od siostry ciotecznej, miałem bardzo słabego kompa bez internetu itd. grało mi się świetnie, a gdy dobrałem się do modów, oj kolejne setki godzin na budowaniu swojego kawałka kosmosu, jeszcze w Vanilla pamiętam jak farmiłem sobie kasę z Paranidzkich dostawczaków w pewnym momencie fabuły gdzie reputacja nie mogła spaść poniżej chyba -2 albo -3, no może -4, kupiłem swojego pierwszego M6, Centaur mi nie podszedł i po czasie kupiłem Borońską Hydrę, łoj wtedy już ukończyłem fabułę więc szkoda mi było reputacji, więc wziąłem się za misje chyba tak koło 1M za ubicie jakiegoś bandyty. Biuletyny były super, szkoda że nie był to rozbudowany kosmos taki jak w Litcube Universe, gdzie każdy statek kosztuje fizyczne surowce nawet AI i podbój kosmosu przez wszystkie frakcje, no i dążę do tego, że takie właśnie sytuację mogły by pojawiać się w Biuletynie, więcej loterii ciekawostek, pogoda w sektorach, mogli dodać deszcze asteroidów i by takowe faktycznie leciały w stronę planety próbując zniszczyć wszystko dookoła, można było pomarzyć....

Następnie przesiadłem się na pirackiego X3:Albion, oj tam to się też działo setki godzin, niestety była to piracka wersja (kupiłem po czasie wszystkie 3 części X3 na steam, żeby nie było) ale wraz z upadkiem naszego Mamuta niestety upadła też moja chęć w X3 niestety nie było już nic ciekawego co można by tam robić, brak multiplayer też smuci, bo mogła by być przyjemna gra, nawet nie w naszych sektorach ale oddzielna brama skokowa do mapy multiplayer, na której każdy przynależy do jednej z wszystkich frakcji i walczy o podbój wraz z AI. Było by naprawdę super, gra może by zyskała popularności, bo takie EVE online cały czas żyje i się rozwija.

Kończę czas do pracy potem coś dopiszę. Pozdrawiam!

Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka



#13 Sorkvild

    Kapitan

  • Przyjaciele
  • PipPipPipPipPip
  • 1392 postów
  • Rasa: Argon
  • Gram w: X2: The Threat, X3: Reunion, X3: Terran Conflict, X3: Albion Prelude

Napisano 23 maj 2019 - 12:12

Z kolei, ja swój hajp na iksy miałem w latach 2006-2011. W sumie to dość długo jak na singlówkę, sporo w tym zasługi miało community to na Egosofcie, a także to tutaj, bo przyjemnie jest grać i dyskutować z podobnie myślącymi ludźmi. Po premierze AP przemieliłem weń jakieś 200-300 w AP i od tego czasu raczej grywam w tę serię w takich rozdzielonych miesiącami parogodzinnych porywach nostalgii, co jest nawet przyjemną odskocznią. Jeśli mam być szczery to najmilej właśnie wspominam X2. Prosta, wciąż ładnie wyglądająca gra dobrze wyrażająca clou całej serii (fight, build, trade, think), nie mówiąc już o dobrej fabule. Na Rebirth spuśćmy zasłonę milczenia, natomiast odnośnie X4 to już powiedziałem co myślę. Szkoda, że Egosoft zafiksował się bardzo na restaurowaniu pomysłów z Rebirtha przy całej mizerii wykonania, co z resztą znajduje odbicie w popularności gry. Z 15k graczy w dniu premiery do poniżej tysiąca, to jest prostu tragedyja jak mówili dawni Polacy.
W temacie gier typu space dla mnie od dwóch lat na topie jest Elite Dangerous, w które się wkręciłem, a które to wypełniło pustkę po iksach i braki dobrego space sima z realistyczną grafiką i modelem lotu. Zawsze ceniłem sobie pierwszoosobową akcję, nie tracąc czasu na mikro-zarządzanie i budowę jakiś "imperiów". Do tego dochodzi interakcja z innymi graczami i świetne community, czego owocem była niedawna ekspedycja Distant Worlds 2 w której brało 15 tysięcy graczy, a w której to miałem okazję też wziąć udział. Niezapominane wspomnienia. Po prostu lubię tą grę, dużo w niej znajduję, cenię za wykonanie, realistyczny wszechświat, dłubanie przy statkach i interakcję, nie mówiąc już o wspólnym dokazywaniu.
Co do remasterów? No właśnie co tu remasterować? W X3 nie ma już co. Gra ma dobre wsparcie dla kontrolerów, tekstury na wysokim poziomie, rozdzielczości. Dodanie wielowątkowości niemożliwe. Jedyne co, o czym wspomniał @Aldaran to dodanie trybu w DX11. Znacznie lepszym kandydatem na remaster byłby X2 czy nawet wcześniejsze XBTF - tekstury o lepszej rozdzielczości, odświeżone GUI, polepszone SFX, odszumiony dźwięk. To jest potencjał na nowe życie.
Konkludując - Moim zdaniem Egosoft więcej zarobiłby, gdyby zrobili remaster X3 - ale stworzony od podstaw. Na współczesnym silniku w oparciu o obecne technologie, z ulepszeniami interfejsu gry i bez tych wszystkich hejtowanych naleciałości z XR. Z tą grą jest to samo z z kultowym Jagged Alliance 2. Leciwa i niedościgniona królowa taktycznych turówek z mnóstwem wybornych modów. Niestety, każda kolejna odsłona tej gry to coraz większy crap.

#14 housik

    Pilot

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 99 postów
  • LokalizacjaKatowice
  • Rasa: Khaak
  • Gram w: X3: Reunion, X3: Terran Conflict, X3: Albion Prelude, X: Rebirth

Napisano 23 maj 2019 - 13:23

EVE od początku stawiało na multi. Osobiście nie grywam, ale podejrzewam, że o tym projekcie można by sporo napisać. Ta gra to ewolucja w czasie systematyczny rozwój. Na przykładzie Elite widać, że nie każdy pomysł przekłada się w sukces. W tej grupie gier trzeba umieć utrzymać stałych graczy i cierpliwie czekać na napływ nowych. Grałem, gram w różne gry online, częściej na telefonie niż na PC. Dla mnie jednak gry typu EVE są zbyt uzależniające, dlatego nie gram. Pamiętam swego czasu grałem w Ogame, budziłem się w nocy i puszczałem flory. DLa mnie to masakra :) nigdy więcej, mam jeszcze inne życie. Za to właśnie lubię serie X - za off-line

#15 glouver

    Pilot

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 110 postów
  • Rasa: Ziemianin
  • Gram w: X: Beyond the Frontier, X2: The Threat, X3: Reunion, X3: Terran Conflict, X3: Albion Prelude, X: Rebirth

Napisano 23 maj 2019 - 18:54

Jedyną wadą serii X4 jest Egosoft, a raczej ich słomiany zapał.
Czas działa na ich niekorzyść.

Dla samego polepszenia PR powinni częściej wypuszczać mini-łatki....
Co dałoby szybszy rozwój gry poprzez komunity z graczami... i szybką interwencję bo łatwiej się połapać w małym kodzie... niż w lawinie kodu z dużej aktualizacji..
Zamiast tego wolą wypuszczać spore łaty co 3 miesiące, a w tym czasie właśnie następuje równoznaczny spory odpływ graczy...

Czasami myślę ze ich nazwa... nie jest bez przyczyny....
Mają za duże Ego... niestety starej daty...
Czas na nową krew w ich zespole...

#16 housik

    Pilot

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 99 postów
  • LokalizacjaKatowice
  • Rasa: Khaak
  • Gram w: X3: Reunion, X3: Terran Conflict, X3: Albion Prelude, X: Rebirth

Napisano wczoraj, 07:37

Znam kilku ludzi z zespołów programistycznych w Niemczech. Co prawda programują całkiem inne rzeczy, ale w tamtym zespole sami Niemcy są kula u nogi. Projekty ciągną obcokrajowcy, a oni tylko zbijają bąki. Taki Niemiec potrafi wyjść w połowie dnia i iść do domu bo musi psy wyprowadzić. Niestety z wielu czynników zwolnienie ich jest praktycznie nie możliwe :).
W zespole zawsze starają się dac im takie zajęcie które nie zblokuje prac :)





Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

1 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych