Skocz do zawartości


- - - - -

Space simy ogólnie


20 odpowiedzi w tym temacie

#11 Kapitan

    Pilot bombowca

  • Przyjaciele
  • PipPipPip
  • 361 postów
  • LokalizacjaHeaven's Assertion
  • Rasa: Paranid
  • Gram w: X3: Terran Conflict

Napisano 03 sierpień 2016 - 22:26

Po prostu wzięło mnie ostatnio na tego typu gry, więc ich 'trochę' znalazłem albo przypomniałem sobie o starszych tytułach w które kiedyś grałem, jednak więcej jest tych space simów niżby się wydawało. Choć sam nie miałem czasu zagrać we wszystko choćby z tej paczki od 1C.
W Xach mógłby to być najlepszy pomysł z tymi orbitalnymi bazami albo hubami transportowymi, ale w innej serii albo grze nie mam nic przeciwko takiemu ganianiu po planetach, lubię mix gatunków. Oczywiście wtedy twórcy dzielą siły i np. warstwa w kosmosie nie będzie aż tak rozbudowana niż gdyby tylko na niej się skupiono, ale takie tytuły też potrafią mieć swoje plusy.
Też nie rozumiem dlaczego wywalili biuletyn. Informacje się za często powtarzały? Chyba dałoby się ich natworzyć więcej, szczególnie jeśli nie byłyby długie, a część zawsze może się generować na podstawie tego co się dzieje w grze, zresztą już to zostało zrobione i są od tego skrypty. Szukanie misji przez biuletyn też jest bardziej klimatyczne, choć jednak mniej wygodne niż późniejsze rozwiązanie. Rzeczywiście, fajna rzecz gdyby w takiej grze sieciowej na stacjach można było dawać własne ogłoszenia. Oczywiście stacje musiałyby mieć zaimplementowany filtr antyspamowy :D

W sumie coś jest z tym handlem i drogimi towarami, w E:D najciekawiej handlowało się na początku, gdy żeby zarobić trzeba było nakupić towaru za prawie całą swoją kasę by napełnić ładownię, zostawiało się sobie tylko tyle by mieć na ubezpieczenie statku (choć niektórzy nie zostawiali i potem płakali) i ewentualne powolne ponowne rozkręcenie interesu jeśli jednak stałoby się coś złego po drodze.
A co najbardziej nie podobało Ci się w sektorach xenońskich, brak własnej ekonomii?
W sumie, w fantastyce naukowej wiele przejdzie. Byleby tylko gra/książka/film trzymała się potem konsekwentnie ustalonych przez siebie zasad. Ja do tej sytuacji w Xach podchodziłem w ten sposób, że stacja oprócz modułów do produkcji musi jeszcze mieć odpowiedni pancerz i tarczę. W przypadku dużych okrętów nie ma modułów do produkcji, ale trzeba jeszcze zmieścić uzbrojenie z generatorami, napęd i hangar wewnętrzny, plus potężne tarcze i pancerz.

Samo uniwersum możnaby np. jakoś wyraźnie podzielić, tutaj blok sektorów mocno zaludniony (przyjazny dla gracza bądź nie), bogaty , ale z silną ochroną wojska i policji, gdzieś indziej tereny właśnie kolonizowane, chronione przez średnio albo słabo wyszkolone milicje, by w końcu przejść do pogranicza/terenów wyeksploatowanych/terenów biednych z wszelkiej maści gangami, piratami, szmuglerami, najemnikami, małymi osiedlami, itd. Każdy mógłby robić to na co ma ochotę.
Z sentymentu, choćby przez granie w Xy, lubię rozwiązanie w postaci bram. Mapa jest jakaś bardziej czytelna, są widoczne granice, które trzeba przekraczać zamiast przez nie przeskakiwać (przynajmniej na początku, dopóki się nie odkryje sektorów i nie kupi napędu skokowego) jak choćby w serii Elite, gdzie od początku wiesz gdzie są wszystkie gwiazdy i wystarczy się "teleportować" (oczywiście zawsze były problemy z zasięgiem skoku napędu). Ja myślę, że różne rozwiązania nt. budowy mapy i podróży mogą być w space simach dobre jeśli będą dobrze przemyślane. Najważniejsze, żeby podróżowanie było przyjemne, a nie stanowiło zwykły pożeracz czasu. Dlatego z biegiem rozgrywki powinny być dostępne narzędzia je usprawniające, w X mamy napęd skokowy, SETA i automat dokujący. W poprzedniku Elite:Dangerous, czyli Frontier First Encounters, był tzw. Stardreamer, teoretycznie przyśpieszacz czasu, w praktyce urządzenie wprowadzające pilota w stan podobny do hibernacji/spowalniający reakcje, no ale tam to była konieczność, technologia była prymitywniejsza niż w E:D, gdzie jest napęd warp, więc jak statek wyskoczył tunelem czasoprzestrzennym gdzieś w systemie, to potem musiał przez kilka dni przyśpieszać w kierunku planety, by potem kilka dni hamować. W przypadku dużych systemów mogło to iść nawet w tygodnie. Oczywiście był też dostępny autopilot. Jak ciężko byłoby bez niego można się było przekonać, jak nam piraci rozwalili go podczas walki. W E:D są bardziej zaawansowane napędy, więc do sąsiednich gwiazd można doskoczyć w czasie sekund, do stacji leci się w czasie minut, ale wszystko robi się bez żadnego przyśpieszania czasu, manualnie, autopilot potrafi nas tylko zadokować do stacji jeśli jesteśmy już w jej pobliżu, ale robi to wolniej niż gdyby to gracz zrobił. Po iluś tam razach z rzędu robi się to w końcu monotonne, nawet mimo pięknej grafiki.
Jakby ktoś chciał zagrać w FFE, mogę doradzić, bo są różne wersje, od shareware do zwykłej zabugowanej po zwykłą odbugowaną przez fanów, aż wreszcie do remake'ów zrobionych przez fanów z mechaniką podobną jak wcześniej, ale grafiką kompletnie zmienioną.
A na pewno przydatna może być strona http://www.frontier.klasyka.do.pl/ , na której forum już dawno nie działa, ale wciąż są dostępne świetne poradniki, w końcu to 20 letnia gra i jest dość trudna.

A w sumie, to dlaczego nie. ;) Można dostosować uniwersum do takiej kariery (jak i same misje na późniejszym etapie rozwoju). Zamiast milionów na stacjach i miliardów na planetach byłyby osiedla tylko po kilkaset/kilka tysięcy osób, bo np. tylko tylu grupom udało się uciec przed jakąś katastrofą na Ziemi. Wtedy nawet jako lider którejś z frakcji musiałbyś czasem ubrudzić sobie ręce. Tudzież, może niech jakiś dziwny typ rządów zapanuje w przyszłości, np. z pewnych powodów obecnych w danym uniwersum najpopularniejszy staje się neofeudalizm, więc jak będziesz chciał być kimś ważnym w danej grupie to cię czasem frakcja zawezwie do zrobienia czegoś, albo, nawet jako lider powinieneś walczyć razem ze swoimi ludźmi (przynajmniej od czasu do czasu) - albo jakiś kodeks, albo chęć zwiększenia morale, albo chęć przechylenia szali zwycięstwa, coś się znajdzie. Bo są dwa wyjścia: jedno prowadzące do tego, by elementy rozgrywki obu "części" gry się zazębiały, albo podejście, że skoro zyskujemy dostęp do dowodzenia na poziomie strategicznym, to nie mamy już po co osobiście usiąść za sterami jakiejś jednostki. Tylko, że w drugim przypadku odnoszę wrażenie, że część materiału stworzonego na potrzeby gry może się marnować, gdy gracz osiągnie pewien pułap, ale może to tylko moje odczucie, dużo zależy jakby sama gra w szczegółach miała wyglądać. W samych X pomocny byłby już moduł do zamontowania na statku, który pozwalałby dowodzić otoczeniem jak w grze RTS. Nie wiem, jak trudne byłoby to do zrobienia dla nich. Póki co, gdy trzeba wyczyścić jakiś teren, to wolę mieć własną wypasioną korwetę/fregatę/niszczyciel niż babrać się z ich większą ilością i logistyką z tym związaną.
W E:D wpadasz do instancji, wybierasz którą frakcję wspomagasz i tłuczesz. Potem możesz wyjść z instancji, wrócić, wybrać drugą frakcję i tłuc tym razem tą pierwszą jak gdyby nigdy nic...
Są też duże frakcje (oczywiście eNPeCowe), które kontrolują o wiele większe obszary kosmosu a nie kawałek systemu, można się do nich zapisać niejako na stałe, bo za dezercję mają być jakieś konsekwencje (teoretycznie). Acz tamto jest elementem głównie grindowniczym, są rangi do osiągania i bonusy za nie, ale, przynajmniej tak było kiedyś - co tydzień traciło się połowę zdobytych u danej frakcji "punktów", więc był to grind który w zasadzie cały czas trzeba było odrabiać jeśli chciało się zachować bonusy. Z koordynacją bywało różnie. Jak ktoś patrzył na forum to mógł się jakoś zgadać. W konkretnych instancjach podczas walk zwykle chodzi o to kogo jest więcej, jak ludzie nie byli razem na TS albo w skrzydle w grze z komunikacją było kiepsko .
Pewnie najlepiej jakbyś sam sobie sprawdził, wiem, że ja cały czas rzucam czymś w tą grę, ale oczekiwałem po niej czegoś więcej patrząc po tym ile za nią dałem, jaki zespół nad nią pracował, jakie fundusze miał i ile obiecywał.
Do tego co napisałeś na końcu swojego posta dodam, że z moich obserwacji wynika, że jest sporo mmo gdzie gra się jak w single player, innych graczy potrzebując najwyżej do arenek pvp, i nie jest to za dobre, ale też druga skrajność jest nie najlepsza, gdy bez grupy graczy da się zrobić prawie nic. Oczywiście zależy to też od tego czy cała rozgrywka taka by była, czy pewne jej elementy choćby ta walka między graczami. Choć, obecność dużej liczby graczy na serwerze/serwerach na pewno pomaga w takich grach. Ktoś mógłby to inteligentnie zaprojektować, ale widzę, że w "branży" lepiej być błyskotliwym specjalistą od marketingu. Sam pomysł jest dobry, ale jest wiele pułapek do ominięcia na drodze do niego. Może Eve online by pasowało mniej więcej, chociaż ważne żeby wspomnieć, że tam się jest raczej kapitanem statku niż pilotem, jeśli chodzi o sposób poruszania się po świecie.

PS A wracając troszkę do tematu o Homeplanet, słyszałeś o grze Rogue System? Wpisz sobie w google albo youtube. Wspominam o tym tylko, bo sam nie grałem. Zresztą, póki co to jest early access.

#12 kowal111

    Kadet

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 9 postów
  • Rasa: Nieznana
  • Gram w: X3: Terran Conflict

Napisano 12 październik 2016 - 16:12

Przepraszam za dłuuugą przerwę.
Szczerze mówiąc winny jest po trochu X3, bo uparłem się go skończyć i ostatnio strasznie wolno mi to idzie.
Co do Rouge System - niestety nie grałem, może za jakiś czas (o ile go znajdę).

Jeśli chodzi o moje pomysły to trochę je przemyślałem i doszedłem do wniosku, że po pierwsze to byłoby to co najmniej trudne do ogarnięcia, mocno skomplikowane w działaniu i chyba niegrywalne. Mało realne jest przecież oczekiwanie, że ludzie będą posłusznie się logować i odwalać swoją część roboty dzień w dzień o tej samej mniej więcej porze. Z drugiej strony jest tak jak piszesz - po co w mmo tryb jakby single player - to nie ma sensu, nie po to kupuje się taką grę by grać w nią samemu. Choć jak sądzę przy naprawdę dobrej SI coś by można uzyskać, tylko, że jak na razie nic takiego nie widziałem.

Co do innej kwestii, zgadzam się z Tobą, że kariera we frakcji powinna być urozmaicona. Z reguły jest to prosta, wręcz nudna ścieżka pod tytułem "rozwal następnego, potężniejszego bossa i dostań lepszą nagrodę". Myślę, że w mmo frakcja powinna żyć jeśli składa się z ludzi - czyli interakcje są konieczne - zarówno w wykonywaniu działań jak i poza nimi. Ale tak jak piszesz czy ludzie by w to weszli - myślę, że dla pewnej grupy graczy byłby to strzał w dziesiątkę - coś jak by drugi, alternatywny świat - w końcu internet do tego zmierza. Na ile byłoby to stałe - myślę, że zależałoby to od gry - a w mass mediach pojawiły by się kolejne alarmistyczne wiadomości o uzależnieniu od internetu.

A jeszcze na koniec wspominałeś kiedyś o The Expanse - z tego co przeczytałem jest to adaptacja "Przebudzenia Leviathana" Coreya. Książka (a raczej książki bo wyszedł już drugi tom) jest dobra ale seriale i filmy na podstawie powieści sf budzą u mnie raczej mieszane odczucia, więc na razie nie podchodziłem.
Wracam do X3, może do końca roku uda mi się skończyć, swoją drogą mam nadzieję powalczyć w kampanii khaa a nigdzie na forum nie spotkałem się z wrażeniami z niej, więc tym bardziej jestem ciekawy.

#13 Riess

    Admirał Floty

  • Admiralicja
  • 211 postów
  • LokalizacjaWrocław
  • Rasa: Ziemianin
  • Gram w: X2: The Threat, X3: Reunion

Napisano 12 październik 2016 - 20:22

Ciekawostka: We freelancerze od pewnego czasu można budować i niszczyć stacje kosmiczne. Standardem jest wyczajenie kiedy właściciele stacji śpią/pracują, i zalogowanie się masą tylko po to aby pozamiatać kiedy nie ma ryzyka natknięcia się na obronę.

#14 Peroox

    Pilot bombowca

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 379 postów

Napisano 20 październik 2016 - 21:29

Nie da się "zatrudnić" jakiś NPC-ów do obrony własnej własności ?

Nie wiem jak to jest w EVE z własnymi stacjami ich atakowaniem i obroną, ale powiedzmy w dobrym Space MMO nie powinno zabraknąć możliwości ochrony własnej stacji, choćby przez AI i przy okazji odpowiednich sił szybkiego reagowania dla układów/planet w zależności od tego jak bardzo są rozwinięte.

W końcu piraci też muszą mieć za co żyć :D

#15 Riess

    Admirał Floty

  • Admiralicja
  • 211 postów
  • LokalizacjaWrocław
  • Rasa: Ziemianin
  • Gram w: X2: The Threat, X3: Reunion

Napisano 20 listopad 2016 - 06:25

Stacje bronią się tym, że im wyższy "level" stacji, tym większej siły ognia wymaga jej zniszczenie. Aby zniszczyć wymaksowaną stację trzeba uzbierać 16 ludzi z battleshipami którzy następnie utrzymają się na pozycji i będą do tej stacji prażyć przez dwie-trzy godziny. A przecież taka grupka przyciąga uwagę. ;)

#16 Kapitan

    Pilot bombowca

  • Przyjaciele
  • PipPipPip
  • 361 postów
  • LokalizacjaHeaven's Assertion
  • Rasa: Paranid
  • Gram w: X3: Terran Conflict

Napisano 15 grudzień 2016 - 20:19

Pewnie mogę być sto lat za murzynami, bo ich forum raczej nie sprawdzam, ale patrzyłem na maila i ciekawa informacja w newsletterze o X4.

''While I cannot say much about its features yet, what I can tell you about it so far is that it will allow you to fly many different ships, it will give you an all-new interface to manage large fleets, and it will give you full freedom when building stations from individual modules.''

:) ;)

Ale widocznie hajsu nie ma, bo:
"X Rebirth VR Edition is a super-exciting development for us."
Dołączona grafika

Zgaduję, że przerobić na VR i dodać odpowiednie efekty jest 'względnie' łatwo, więc zgarną z tego kasiorę na szybko. Choć nie wiem, czy się podśmiechiwać z samego pomysłu, czy że to osobna gra a nie dodatek.

#17 Riess

    Admirał Floty

  • Admiralicja
  • 211 postów
  • LokalizacjaWrocław
  • Rasa: Ziemianin
  • Gram w: X2: The Threat, X3: Reunion

Napisano 14 styczeń 2017 - 23:46

Offtopicznie trochę, ale TACHYON: THE FRINGE od teraz jest do kupienia na GOG za 20zł!

#18 Kapitan

    Pilot bombowca

  • Przyjaciele
  • PipPipPip
  • 361 postów
  • LokalizacjaHeaven's Assertion
  • Rasa: Paranid
  • Gram w: X3: Terran Conflict

Napisano 18 styczeń 2017 - 21:31

Miło zapamiętałem ten tytuł, nawet chciało mi się kiedyś przejść dwa razy. Pewnie warto jak ktoś nie ma alergii na stare gry.

#19 Prowler

    Porucznik

  • Przyjaciele
  • PipPipPipPipPip
  • 1477 postów
  • Rasa: Nieznana
  • Gram w: X2: The Threat, X3: Reunion, X3: Terran Conflict, X3: Albion Prelude, X: Rebirth

Napisano 19 styczeń 2017 - 08:16

Miał ktoś może styczność ze Starpoint Gemini: Warlords ? Grałem w poprzednią odsłonę tej serii, ale brakowało mi budowy floty, stacji itd (czyt. syndrom X3), a tutaj ma być dużo więcej możliwości. Co prawda na razie to wczesny dostęp, ale zapowiedzi brzmią ciekawie i zastanawiam się, czy warto to łyknąć w jakiejś promocji.

#20 Peroox

    Pilot bombowca

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 379 postów

Napisano 23 styczeń 2017 - 14:24

Ehh... w latach 90 to była masa porządnych (mniej lub bardziej) gier osadzonych w kosmosie.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych